Strona główna

/

Dom

/

Tutaj jesteś

Woda śmierdzi zgniłymi jajami? To nie musi być wina studni (Sprawdź bojler!)

Dom
Woda śmierdzi zgniłymi jajami? To nie musi być wina studni (Sprawdź bojler!)

Odkręcasz ciepłą wodę pod prysznicem i uderza cię odór zgniłych jaj. Myślisz: „Studnia się popsuła! Ścieki się dostały!”. Dzwonisz po firmę od uzdatniania. A fachowiec zadaje jedno pytanie: „Czy zimna woda też śmierdzi?”.

Sprawdzasz. Zimna pachnie normalnie. Tylko ciepła cuchnie. To klasyczny przypadek, gdzie winowajcą nie jest woda, ale twój bojler (zasobnik c.w.u.).

Dlaczego ciepła woda śmierdzi siarkowodorem?

Nieprzyjemny zapach ciepłej wody najczęściej wywołują bakterie beztlenowe rozwijające się w zasobniku, które wchodzą w reakcję z magnezową anodą ochronną, produkując siarkowodór.

W każdym zbiorniku na ciepłą wodę jest anoda magnezowa. Jej zadaniem jest korodować (rdzewieć) zamiast zbiornika, żeby chronić go przed dziurami. Niestety, przy wodzie bogatej w siarczany, bakterie żywią się tym magnezem i jako produkt uboczny wydalają siarkowodór. To on tak śmierdzi.

Jak usunąć smród bez kupowania stacji uzdatniania?

Rozwiązaniem problemu zapachu jest wymiana anody magnezowej na anodę tytanową (elektroniczną), która nie rozpuszcza się w wodzie i nie stanowi pożywki dla bakterii produkujących siarkowodór.

Zanim wydasz tysiące na filtry:

  1. Podkręć temperaturę w bojlerze na max (powyżej 70 stopni) na kilka godzin – to zabije bakterie (dezynfekcja termiczna).

  2. Jeśli smród wróci – wymień anodę. Anoda tytanowa jest droższa (ok. 300-500 zł) i wymaga podłączenia do gniazdka, ale problem smrodu znika natychmiast i jest to rozwiązanie dożywotnie (tytan się nie zużywa).

Kiedy zapach jest winą wody ze studni?

Jeśli zapach zgniłych jaj występuje również w zimnej wodzie bezpośrednio po odkręceniu kranu, oznacza to obecność siarkowodoru w złożu wodonośnym i konieczne jest zastosowanie odżelaziacza z silnym napowietrzaniem.

Wtedy anoda nie ma nic do rzeczy. Gaz płynie prosto z ziemi. Siarkowodór jest gazem lotnym – łatwo go usunąć, po prostu go „wywietrzając”. Stosuje się wtedy zbiornik hydroforowy bez przepony (ocynkowany), gdzie woda ma kontakt z powietrzem i gaz ulatuje odpowietrznikiem, albo specjalną kolumnę napowietrzającą przed filtrami.

Podsumowanie

Wąchaj wodę uważnie. Rozróżnienie „zimna czy ciepła” decyduje o kosztach. Naprawa bojlera kosztuje 400 zł (anoda). Uzdatnianie wody ze studni z siarkowodorem – 4000 zł. Diagnoza nosowa jest darmowa, a kluczowa.

Artykuł napisany wraz z https://dometric.pl/

Artykuł sponsorowany

Redakcja avocadostudio.pl

Tworzymy przestrzeń pełną inspiracji dla tych, którzy urządzają, remontują i szukają swojego miejsca na ziemi. Nasz doświadczony zespół dzieli się rzetelną wiedzą o wnętrzach, nieruchomościach i stylu życia, pomagając w podejmowaniu trafnych decyzji.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?